Wielkie współczesne miasta coraz częściej stają się areną bezpardonowych konfliktów, niekiedy bardzo brutalnych i niebezpiecznych zarówno dla przedsiębiorców lokalnych jak i całkiem przypadkowych widzów. Niestety to co przez wiele lat sprawiało, że urbanistyka rozkwitała a miasta jak Londyn były dumnie reklamowane w mediach całego świata, czyli wielokulturowość i różnorodność, dzisiaj stanowi ogromne zagrożenie dla stabilności całego systemu. Polityka coraz częściej musi spełniać oczekiwania grup społecznych a te niestety nie są zadowolone przede wszystkim z tego, że ludzie o innej narodowości zabierają im miejsca pracy w okresie wielkiego kryzysu finansowego. Ta wielka niechęć jest niestety coraz częściej widoczna na ulicy i jeśli społeczeństwo narodowe bardzo krytycznie traktuje obcokrajowców, ci natychmiast zaczynają działać w swojej obronie, niekiedy na granicy prawa. A ponieważ są obecni w tych miastach od dekad, doskonale wiedzą w jaki sposób działać i gdzie się organizować, aby pozostawać poza okiem czujnego systemu.