Dzisiaj kłótnie pomiędzy grupami etnicznymi czy religijnymi stają się szczególnie głośne i dobitne a najważniejsze dla krajów multikulturowych jest zachowanie przynajmniej względnego pokoju pomiędzy bardzo różnymi grupami interesów. Trudno jest wyobrazić sobie dzisiaj wielkie miasto przepełnione imigrantami, które byłoby całkowicie bezpieczne – tam gdzie są różności kulturowe i problemy z zarabianiem, tam natychmiast pojawiają się wzajemne pretensje, społeczeństwo zaczyna negatywnie patrzeć na wszystkich obcokrajowców. Często także polityka budowana jest na niechęci do innych grup, politycy w mediach chętnie całego zła doszukują się w ludziach bezrobotnych i przybywających z innych stron świata. A urbanistyka sprawia, że ci żyjący często na ulicy bezrobotni mają sporą przewagę nad wszystkimi innymi siłami porządkowymi. I zebrani w grupie tysięcy niezadowolonych są oni w stanie bardzo skutecznie stawiać opór służbom porządkowym niekiedy nawet plądrując sklepy na oczach policjantów i wśród obiektywów kamer.